Camparis

e-mail




(od 5.06.2010)

Miasto Wrocław on Facebook

Blog > Komentarze do wpisu
ruiny bastionu

Nie ukrywam, że ostatnio włączył mi się "szwędacz". Na szczęście znalazłam zrozumienie u ZLT, który również prowadzi bloga i jest równie zainfekowany szwędaniem się z aparatem jak ja! Tym razem wyciągnęłam go (prawie na siłę) na Wzgórze Polskie. Powyższe zdjęcie też jest jego autorstwa, ponieważ za każdym razem gdy gdzieś wychodzimy dostaję w prezencie fotkę jak fotografuję.

Kilka razy przejeżdżałam tamtędy i cały czas mnie kusiło, aby zajrzeć do środka. Dodatkowo zostałam zdopingowana informacjami o planowanej inwestycji na tym terenie. To oznaczałoby ogrodzenie całego placu i nici z wejścia na ruiny. A bardzo mi zależało, aby zobaczyć je właśnie takie, mocno zdewastowane.

Po raz pierwszy mogłam też skorzystać z mojej nowej książki "Encyklopedia Wrocławia", gdzie zajrzałam w poszukiwaniu "suchych" faktów dotyczących tego miejsca:

Bastion Ceglarski umiejscowiony jest na tzw. Wzgórzu Polskim na Nowym Mieście. Powstał w trakcie przebudowy fortyfikacji miejskich. Istniejącą wcześniej Bramę Ceglarską zastąpiono w 1585 roku bastionem. W tym stanie przetrwał aż do roku 1807. Wtedy rozpoczęto rozbiórkę, zlikwidowano urządenia militarne, a w miejscu bastionu powstało wzgórze widokowe.

Obecnie zachował się tylko portali od strony południowo-zachodniej oraz orylon i bark południowy z zachowanymi działobitniami, zdobionymi boniowaniem i ornamentem "wyciskanym", część kazamatów pod ziemią oraz framenty gotyckich murów.

A teraz zmykam szukać drugiego słownika, który wytłumaczy mi połowę słów z ostatniego akapitu :)

Wzgórze Polskie to najbardziej zaniedbany teren w centrum Wrocławia

Wzgórze Polskie, dawny Bastion Ceglarski, znajduje się kilkaset metrów od Rynku. Ogrodzone prowizorycznym płotem tonie wieczorami w ciemnościach. – To miejsce, gdzie spotykają się homoseksualiści i męskie prostytutki – twierdzi jeden z mieszkańców

Sprawdziliśmy. Nawet popołudniami w okolicach Wzgórza kręci się sporo mężczyzn. Większość z nich zachowuje się tak, jakby się znali. Na obcych reagują z dużą nieufnością. Ale pracownicy okolicznych instytucji przyznają, że to homoseksualiści szukający płatnej miłości.
– To widać po oczach, do czego im tęskno – stwierdza portier jednej z tych firm.

Reputacja Wzgórza Polskiego znana jest policji i straży miejskiej.
– Wiemy, że może tam dochodzić do takich czynów, ale nikogo nie złapaliśmy, że się tak wyrażę, ze spuszczonymi spodniami – tłumaczy Robert Korzeniowski z wrocławskiej straży miejskiej. Teren, który mógłby stać się wrocławską perełką, zarasta i niszczeje. Miał tam być hotel, kilka restauracji – przynajmniej takie wizje przedstawiały władze miasta, które w grudniu 1996 roku sprzedały za 350 tysięcy złotych prawo do wieczystego użytkowania Wzgórza francuskiej firmie Ingetech. Ale spółka nic tam nie zrobiła i od 1999 r. gmina próbuje w sądzie odzyskać utracony zabytek.

Miał być hotel i ekskluzywne restauracje. Są drzewa i nieoświetlony fragment parku, do którego po zmroku nie boją się wejść jedynie mundurowi. Rządzą tam narkomani, pijacy i męskie prostytutki.

Wzgórze Polskie to część parku Słowackiego przy Muzeum Narodowym, Panoramie Racławickiej i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Teren wzdłuż Odry jest oświetlony, ale samo Wzgórze, ogrodzone prowizorycznym płotem z desek, tonie wieczorami w ciemnościach. – To miejsce, gdzie spotykają się homoseksualiści i męskie prostytutki – twierdzi jeden z mieszkańców tamtego rejonu miasta. – Strach zapuszczać się tam po zmroku – dodaje.

To jest wolny kraj
Sprawdziliśmy. Nawet popołudniami w okolicach Wzgórza kręci się sporo mężczyzn. Większość z nich zachowuje się tak, jakby znali się nawzajem. Na obcych reagują z dużą nieufnością. Pracownicy okolicznych instytucji przyznają, że to homoseksualiści szukający płatnej miłości.

Gdy wróciliśmy tam wieczorem, przez niecałą godziną zaobserwowaliśmy trzy męskie pary, które szybko wsiadały do samochodów bacznie rozglądając się, czy nikt ich nie widzi. Kiedy podeszliśmy do kilku młodo wyglądających mężczyzn, nie chcieli z nami rozmawiać. Jeden ośmielił się na krótkie wyznanie: – To jest wolny kraj i nie tylko panie mogą tak zarabiać.

Sława tej okolicy znalazła odbicie w literaturze – Wzgórze Polskie jest jednym z miejsc akcji „Lubiewa” Michała Witkowskiego, pierwszej w Polsce powieści gejowskiej.

– Nie spotkaliśmy się ze skargami mieszkańców, a w obecności funkcjonariuszy nie dochodziło do czynów nieobyczajnych. Dlatego jedyne, co mogliśmy zrobić, to wzmocnić patrole w tym rejonie – dodaje asp. Wojciech Wybraniec z policji. Gdy tylko ktoś odważy się zajrzeć za zniszczony płot, zobaczy także stosy butelek po nalewkach i strzykawki porzucone przez narkomanów.

Historia klęski
Tyle tylko, że to rozwiązania doraźne. A teren, który mógłby stać się wrocławską perełką, zarasta i niszczeje. Miał tam być hotel, kilka restauracji – przynajmniej takie wizje przedstawiały władze miasta, które w grudniu 1996 roku sprzedały za 350 tysięcy złotych prawo do wieczystego użytkowania wzgórza francuskiej firmie Ingetech. Jej udziałowcem była znana wrocławska firma Techma. To przekonało władze miasta, by oddać Francuzom zabytkowy teren. Ale w przewidzianym umową czasie Ingetech nie zrobił nic.

Gdy minął termin ukończenia inwestycji, a nikt nawet jej nie rozpoczął, gmina postanowiła odzyskać teren. Na początku sierpnia 1999 r. skierowała do sądu sprawę o rozwiązanie umowy z Ingetechem. W tym samym czasie Francuzi ogłosili upadłość firmy. W ten sposób teren z ruinami bastionu trafił w ręce syndyka, a sądy, które szybko miały unieważnić umowę, rozpatrują sprawę od sześciu lat.

Lata niepewności
– Po pierwszym wyroku przekazałam teren gminie. Jednak w sprawę wmieszali się reprezentanci Ingetechu. Okazało się, że sprawa jest tak nietypowa, że sądy mają z nią kłopoty. Ostatnio sąd kasacyjny skierował ją do ponownego rozpatrzenia – mówi Renata Gryglaszewska, syndyk zarządzający Wzgórzem Polskim.
– Nie zostaje nam nic innego, jak tylko czekać na rozwiązanie przed sądem – mówi Romualda Liberska, dyrektor departamentu nieruchomości w magistracie.

A to może potrwać nawet kilka lat. Trzeba szybciej rozwiązać ten problem. I o ile nie przyspieszymy działania prawa i wyroków sądowych, to spróbujemy namówić prezydenta Wrocławia i syndyka, by jak najszybciej zlecili posprzątanie tego terenu.

Wzgórze Polskie
Reszta Bastionu Ceglarskiego zbudowanego w 1585 r. jako część fortyfikacji miasta. Po likwidacji umocnień, po 1807 r., wzgórze ze względów na wybitne walory widokowe włączone zostało do Promenady Staromiejskiej, a znajdujące się w nim 3-kondygnacyjne kazamaty zamieniono na składy. Obecna nazwa pochodzi od przebiegającej tam przed laty ul. Polskiej. W czasie oblężenia Wrocławia w 1945 r. w kazamatach urządzono lazaret polowy, a u podnóża grzebano zmarłych.

Niedługo tam wracam, tym razem z latarką:

poniedziałek, 03 marca 2008, camparis
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Bastion Ceglarski z Wrocław w moim aparacie...
Dzisiejsze wyjście w teren przyniosło kilka zdjęć z Bastionu Ceglarskiego. Więcej do poczytania na wroclaw.dolny.slask.pl Zdjęć szukaj też u Camparis : Zobacz w Google Maps . »
Wysłany 2008/03/03 14:52:08
Komentarze
zlt
2008/03/03 14:53:52
To gdzie idziemy następnym razem? :D
-
2008/03/03 14:53:59
Orylon (orilion, ucho) - w nowożytnej technice fortyfikacji występy tworzące czoła bastionu lub czołowej ściany schronu bojowego, mające ochronić ścianę boczną schronu przed ogniem ukośnym.

Działobitnia stanowisko ogniowe baterii (lub pojedynczego działa) składające się z odpowiednio przygotowanej płaszczyzny (platformy) dla dział oraz rozbudowanych schronów dla obsługi, a także nisz służących do przechowywania amunicji.

Boniowanie - dekoracyjne opracowanie krawędzi oraz lica ciosu kamieni podkreślające ich układ.
-
2008/03/04 09:15:12
Nie wiem gdzie, ale na pewno poczekamy aż przestanie wiać!
Może trasa fortyfikacji miejskich? :)
www.wroclaw.pl/m46357/p46362.aspx
-
2008/03/04 09:54:08
twierdzaotwarta.blogspot.com/2008/03/camparis-i-zlt-zdobyli-bastion.html
Szlak Fortyfikacji to świetny pomysł! Zwłaszcza na rower! Sam o tym myślę nie od dziś...
-
2008/03/04 15:46:40
Czy to nie w tym miejscu ostatnio jakiś facet wpadł do studni?
-
2008/03/05 23:10:16
Wszystko możliwe. Najśmieszniejsze jest to, że nie widzieliśmy tam żadnej studni :)
-
zlt
2008/03/06 19:35:03
Nie widzieliśmy bo pewnie była tam, gdzie już nie było widać ;)
Niestety nie mieliśmy ze sobą latarek, a oświetlenie z telefonów i zapalczniczki zdecydowanie nie służy do oświetlania długich, ciemnych tuneli :-P
-
Gość: Ann, k165-199.slowianka.ds.uni.wroc.pl
2008/03/29 22:52:39
To kiedy szykuje się wyprawa? Idę z Wami :-) Byłam tam raz ale się natknęłam na jakiegoś gostka...
-
2008/03/30 21:07:33
Już niedługo. Zrobiło się ciepło, więc lada moment trzeba będzie szykować wyprawę :)
-
2009/04/18 02:03:20
Bastion Ceglarski, to przecudne magiczne miejsce i swojego czasu często je odwiedzałem chodząc tam z psem. Chadzałem po wnętrzach bastionu, a raz zapuściłem się z kolegą w głąb tego tunelu, co ginie po paru metrach w zupełnych mrokach. Nie mieliśmy latarki, wiec zupełnie po omacku poruszaliśmy sie wzdłuż ściany, bo nawet własnej reki nie było widać. niespodziewanie zaczęło być jaśniej i doszliśmy do pomieszczenia z krata, która wychodziła z boku Wzgórza Polskiego. To była dopiero przygoda!
Dzieki za artykuł i świetne zdjęcia. Oby Bastion tylko wysprzątano i przegnano meneli, a inwestorzy i hotelarze niech się trzymają z daleka, bo wszystko zepsują.
-
Gość: gejwroc, chello087207019023.chello.pl
2010/04/07 11:54:48
Tam się szukało głównie BEZPŁATNEJ miłości (konkretnie seksu - wzajemnej masturbacji, oralu i lizania obciągania konia). Niewiele ponad dziesięć lat temu byłem studentem i chadzałem czasem do tamtego "cudownego" miejsca. Wiem, byłem, uprawiałem tam seks. Przychodzili tam studenci, ale też trzydziesto-, czterdziestolatkowie i starsi. Pamiętam, że jak jakiś (zwykle) smarkacz dopraszał się o pieniądze za seks z nim, to się mówiło mu "Spływaj" i szło sie szukać innego przystojniaczka.

Teraz mam stałego partnera i nie korzystam z uroków zarośli Wzgórza Polskiego ;-)
-
2011/04/10 14:08:51
Strasznie szkoda tego miejsca.