|
Archiwum
Zakładki:
1. moje strony
2. blogi wrocławskie
3. wrocław on-line
4. fotografie
5. czytam
Tagi
Miasto Wrocław on Facebook
|
Wpisy z tagiem: sowy
piątek, 30 grudnia 2011
na choince u Camparis
Miałam wrzucić te zdjęcia w święta i ... zapomniałam. Te urocze trzy sóweczki nabyłam na Jarmarku Bożonarodzeniowym. Nie mogłam się im oprzeć! Kupiłam po jednej każdego rodzaju i trochę żałowałam, że były tylko trzy wzory.
poniedziałek, 19 grudnia 2011
tam gdzie wiadukt tam i sowy
Jak już pisałam - sztuka podwiaduktowa kwitnie, a wraz z nią kwitną sowy. Kiedy byłam tam w sierpniu wypatrzyłam dwie nowe! Oto one (btw. dawno sów nie było - chyba się stęskniłam!)
sobota, 06 sierpnia 2011
sowie skupisko
Sowy ze szpitala kolejowego oraz z ulicy Sztabowej prezentowałam już nie raz. Jest ich tam od groma. Pojawiają się nowe, znikają stare. Sowia rotacja jest zawsze na najwyższych obrotach!
Kolega "Maciej od sów" podesłał mi fotkę sówki w nowym kształcie. Przypomniałam sobie, że widziałam już u Theodore'a wzory i projekty nowych sówek.
sobota, 30 lipca 2011
różane sówki
Kolega "Maciej od sówek" w końcu się uaktywnił i wprawił mnie w lekkie zawstydzenie. Od dawna mam archiwa pełne zdjęć (nie tylko tych sowich), a jednak nie bardzo czuję wenę do prowadzenia bloga. Ale tak jak pisałam ostatnio - zamierzam się trochę rozruszać! I przeczyścić mój dysk, bo powoli zaczyna się zapełniać.
wtorek, 28 czerwca 2011
sowy z d(r)eszczem
Piątek ... Pogoda taka sobie, ale nie padało. Ubrana prawie jak na odpust (Ba! Szpilki na nogach) pojechałam do USC na ślub Eovyn i Zlt. Jednak w drodze powrotnej musiałam coś załatwić i ze zdziwieniem na Podwalu zobaczyłam sowę, której na pewno tam nie było! Na szczęście w torebce zawsze noszę mały aparacik, więc zdjęcia zrobiłam.
niedziela, 29 maja 2011
z tramwajem w oku
Rozpoczynam wielkie nadrabianie we wrzucaniu notek na bloga. Moje archiwum puchnie i chciałabym już z czystym sumieniem móc je zarchiwizować na płytach, i nie płakać jak się okaże, że któraś z płyt nie działa. Oto więc wracam do sówek, tym razem na ulicy Januszowickiej, obok których przejeżdżałam miliony razy i nigdy nie miałam czasu, aby się zatrzymać i je sfotografować. Dlatego pewnego ciepłego, kwietniowego dnia nadrobiłam to zaniedbanie
wtorek, 10 maja 2011
poszukiwany, poszukiwana ...
Od jakiegoś czasu (już kilka lat :) poluję na sówki. Wiele z nich okazuje się bardzo trudne do odnalezienia. Dlatego proszę o pomoc - widział ktoś gdzieś te ptaszyska? Autor zdjęć nie chce odpisać, gdzie się znajdują.
niedziela, 24 kwietnia 2011
ślepa kura
Nie, nie ... to nie sowa jest tą tytułową "ślepą kurą", tylko ja ... Dopiero co pisałam w poprzedniej sowiej notce jaka byłam rozczarowana, że w takim miejscu nie było sowy. Wyglądało tak idealnie - odludny wiadukt kolejowy, pełno podpisów IDC, a sowy brak ...
A jednak sowa była! I to całkiem sporych rozmiarów! |